07 stycznia 2026



Na gruncie spraw SKD – które to sprawy w dominującym zakresie są wytaczane przez spółki zajmujące się skupowaniem wierzytelności za ułamek ich wartości (o czym pisaliśmy w nr 48/2005 Newsweeka), powstała osobliwa sytuacja.

Otoż do Sądu Najwyższego zwrócił się jeden z sądów rejonowych w Warszawie z wnioskiem na podstawie art. 44[1] § k.p.c. o o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. We wniosku wskazano, że sąd ten jest nadmiernie obciążony sprawami ze względu na właściwość miejscową, co uniemożliwia rozpoznanie sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Przy okazji wnioskujący Sąd wskazał, iż mierzy się z gigantycznym wzrostem spraw związanych ze skorzystaniem z sankcji kredytu darmowego, bowiem powód skierował ok. 7000 analogicznych spraw, które miałyby podlegać pod właściwość miejscową właśnie tegoż Sądu.

Nadmienił, iż spółka wytaczająca masowo powództwa SKD oparte na cesji celowo dokonuje zmian własnej siedziby – tak by właściwość miejscowa sądu zwiększała mu szansę uzyskania korzystnych wyroków w związku z określoną linią orzeczniczą istniejącą w danym sądzie, w danym czasie. Spółka ta dokonywała już kilkukrotnej (4) turystyki (zmiany siedziby) celem „dostosowania” pod siebie właściwości miejscowej sądu.

SN postanowieniem z 3.12.2025 (III CO 1378/25) oddalił wniosek o przekazanie sprawy uzasadniając tym iż dobro wymiaru sprawiedliwości nie ma w jego ocenie jakiegokolwiek związku z trudnościami organizacyjnymi (obciążeniem organizacyjnym skutkującymm nierozpoznaniem sprawy w rozsądnym terminie) leżącymi w danym sądzie.

Dobro wymiaru sprawiedliwości należy utożsamiać z bezstronnością sądu powszechnego – zaś w tej sprawie nie zostały wykazane jakiekolwiek przesłanki mogące wywoływać poczucie realnego naruszenia bezstronności sądu ropoznającego sprawę (wniosek był oparty na innych okolicznościach – problemach organizacyjnych mogących negatywnie wpłynąć na społeczne postrzeganie sądu).

W konsekwencji SN sprowadził okoliczności umożliwiające przeniesienia sprawy z art. 44[1]k.p.c. z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości do wyłącznie jednej przesłanki – wystąpienia realnego zagrożenia bezstronności sądu, której ocena oparta jest okolicznościach obiektywnych i subiektywnych (przy czym samo kryterium subiektywne nie jest wystarczające do zastosowania tegoż przepisu).

Co niezwykle istotne – Sąd Najwyższy – zauważył problem manipulacji właściwością sądu przez stronę i jednoznacznie podzielił w tym zakresie stanowisko, że takie działanie powoda jest swoistym nadużyciem prawa procesowego.

W konsekwencji, jeżeli takie działanie strony w procesie utożsamiane jest z naruszeniem prawa procesowego to spółka winna się liczyć z konsekwencjami z art. 226[2] k.p.c.-niezaleznie od wyniku sprawy.

Ciekawe zatem, czy spółka informuje o tym ryzyku swoich Klientów…

Przekonamy się!

do góry